Trudne życie krajowego fintechu. Tylko nieliczni potrafią zarabiać.

Wrz 24

Trudne życie krajowego fintechu. Tylko nieliczni potrafią zarabiać.

Wyniki przeprowadzonych badań były omawiane”przedstawione w trakcie 28. Forum Ekonomicznego w Krynicy. Wzięło w nich udział blisko dwieście firm funkcjonujących w branży finansowej w oparciu o innowacyjne technologie. O fakcie, dlaczego naszym fintechom daleko do tytułu rekinów biznesu, debatowano w czasie części dyskusyjnej „Polski Fintech 2018”.

W jaki sposób wygląda przeciętny statystyczny fintech? Jest to mikro firma, przyjmująca przeważnie z mężczyzn. Zazwyczaj działa w sektorze płatności jak również uzyskuje małe jak na perspektywy tego sektora dochody (do 5 mln zł). Wiele firm będzie skupiać się na naszym rynku. Tylko 15 % działa w Ameryce Południowej a także na rynkach Bliskiego Wschodu. Z jakiego źródła uzyskiwane są pieniądze na rozwijanie? Nieco ponad połowa fintechów bazuje na pieniądzach prywatnych, mniej więcej 1/4 ma finansowanie od funduszy VC, reszta wspiera się prywatnymi inwestorami. – Będziemy mieli wciąż sporo do wykonania – skomentował wyniki badań Piotr Brewiński.

Tymczasem Paweł Sobkow, zarządzający BitBay, naszej giełdy walut kryptograficznych, podkreślił opieszałość krajowych regulacji pod kątem rzeczywistości, gdzie funkcjonują fintechy. Właśnie dlatego chociażby BitBay przeniosła się na teren Malty, która jest znana z świetnego otoczenia przepisów prawa dla firm funkcjonujących w zakresie krypto. – Będziemy potrzebować jasnych reguł dla tej branży. Jest to warunek, żeby nasze fintechy byly w stanie się rozbudowywać – ocenił Sobkow. Przy okazji dodał, iż kwestia ta się poprawia. Miało na to wpływ stworzenie departamentu innowacji finansowych FinTech przy KNF, na czele jakiego jest Artur Granicki.

Wiosną została powołana zbudowana specjalna grupa realizująca zadania z zakresu blockhain, która łączy zarówno pracowników administracji, kluczowych urzędów, NBP, jak również wielu graczy rynkowych.

Nasze banki wsparły fintechy

Po jakiej stronie sporu ustawiły się polskie banki? Czy są w stanie nadążyć za rozwojem technologicznym w branży finansowej? Jak ocenił Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego, w tym sektorze absolutnie nie bywało tak bardzo tłoczno jak dziś. – Konkurencyjne podmioty naturalnie pojawiały się, lecz w dzisiejszych czasach jest ich znacznie więcej. Odszuka się jednak miejsce dla każdego przedsiębiorcy – zauważył Bartkiewicz.

Stwierdził też, iż zmienia się charakter koegzystencji sektora bankowego i fintechów. – Praktycznie kilka lat temu świeżo utworzone firmy patrzyły wilkiem na banki, traktując ich podobnie jak konkurencję w drodze do klientów. W tej chwili mnóstwo fintechów stara się prowadzić kooperację z instytucjami bankowymi – zakończył. Funkcjonowanie w branży samotnie to nie lada wyzwanie. Jak podkreślił Bartkiewicz, wejście na rynek a także wykreowanie nowej firmy pozostaje w miarę łatwe. Trudności zaczną się wraz ze staraniami wykreowania wielkości. Z kolei utrzymanie jej jest dużym problemem.