Fintechy działają w sieci. Ale trzeba na nie uważać.

Sie 9

Fintechy działają w sieci. Ale trzeba na nie uważać.

Wyniki badań zostały zaprezentowane w trakcie 28. Forum Ekonomicznego w Krynicy. Brało w tym wydarzeniu udział 170 firm działających na rynku finansowym stosując najnowsze technologie. O tym, dlaczego naszym fintechom bardzo daleko do statusu rekinów przedsiębiorczości, rozmawiano w czasie części dyskusyjnej „Polski Fintech 2018”.

W jaki sposób wygląda przeciętny statystyczny fintech? Będzie to niewielka firma, składająca się głównie z mężczyzn. Najczęściej pracuje w zakresie płatności oraz ma niewielkie jak na perspektywy tego sektora przychody (do 5 mln zł). Większość przedsiębiorstw skupia się na polskim rynku. Niespełna 15 proc. funkcjonuje w Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie. Skąd pochodzi finansowanie? Ponad połowa przedsiębiorstw opiera się na finansach prywatnych, ok. 1/4 dostaje pieniądze z funduszy VC, reszta wspiera się pieniędzmi od inwestorów. – Mamy wciąż sporo do zrobienia – skomentował te badania Piotr Brewiński.

Za to Paweł Sobkow, pracujący jako prezes BitBay, naszej giełdy walut kryptograficznych, podkreślił opóźnienia polskich przepisów pod kątem rzeczywistości, w której pracują fintechy. Dokładnie dlatego m.in. BitBay wyprowadziła się na teren Malty, jaka słynie z atrakcyjnego otoczenia prawnego dla firm funkcjonujących w zakresie walut kryptograficznych – Będziemy potrzebować jasnych reguł tego biznesu. Jest to warunek, żeby polskie fintechy miały chęć się rozwijać – ocenił Sobkow. Jednocześnie podkreślił, iż kwestia ta jest coraz lepsza. To między innymi przez utworzenie departamentu innowacji finansowych FinTech przy KNF, czym zarządza, co kierowane jest przez Artur Granicki.

W okresie wiosennym była powołana zbudowana specjalna grupa ds. blockhain, która łączy zarówno pracowników administracji, najistotniejszych urzędów, Narodowego Banku Polskiego, a także paru graczy na rynku.

Nasze banki wsparły fintechy

Po jakiej stronie tego sporu opowiedziały się nasze banki? Czy są w stanie nadążyć za zmianami technologicznymi w branży finansowej? Jak ocenił Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego, w tym sektorze nigdy nie bywało tak bardzo tłoczno jak dziś. – Konkurencyjne podmioty zawsze pojawiały się, ale teraz jest ich znacznie więcej. Odnajdzie się jednak miejsce dla każdego – zauważył Bartkiewicz.

Stwierdził również, iż zmienił się charakter działania sektora bankowego oraz fintechów. – W zasadzie parę lat temu nowe przedsiębiorstwa patrzyły spode łba na instytucje bankowe, traktując ich identycznie jak wrogów w docieraniu do klientów. Dzisiaj wielu fintechów stara się prowadzić kooperację z bankami – stwierdził. Pozostanie w branży bez wsparcia to wielkie zadanie. Jak zaznaczył Bartkiewicz, wejście na rynek jak również wykreowanie młodej firmy pozostaje naprawdę łatwe. Trudności zaczną się razem z próbą wykreowania skali. Za to podtrzymanie jej jest trudne.